Przejdź do głównej zawartości

Początki zaczątków



    Rozpoczynam tego bloga z zamiłowania do wystukiwania słów na klawiaturze i przelewania swoich zatłoczonych myśli. W ciągu urlopu dziekańskiego trwającego rok, planuję poukładać życie. Brzmi to bardzo donośnie, jednak nie mogę ustanowić drobniejszego celu. W końcu po drodze zawsze może podwinąć się noga, a wtedy w najgorszym razie poukładam swoje życie tylko trochę.


    Całe życie słyszę "ale jesteś roztrzepana", "ogarnij się", "ty naprawdę jesteś bardzo chaotyczna!". Nie kryję się już tym nawet specjalnie, bo ta cecha zawsze wychodzi na jaw, prędzej czy później. Tak więc oto jestem i chwytam się kilku srok za ogon.


    Planuję przez rok: uregulować kwestię finansów, nauczyć się gotować i przezwyciężyć monotonię w diecie, zaopiekować się zestresowanym ciałem i jak każda kobieta w wieku XXI - schudnąć lekko, ale też wyrobić dobrą kondycję. Prócz tego spacerować, być w ciekawych miejscach, czytać o ciekawych rzeczach, robić ciekawe rzeczy. Ma być ciekawie i mam spełnić marzenia. Albo część. Lepić glinę i wywijać na rurze, tańczyć na maratonie zumby oraz zajadać się, przygotowanym przez moi ramenem. Postaram się nareszcie zaliczyć dwa certyfikaty językowe oraz znaleźć staż/ nauczyć się SEO, ESP i copywritingu. Nie zapomnę przy tym o zdaniu prawa jazdy (wreszcie) oraz o moim najdroższym i przyjaciołach bliskich mojemu sercu. Ich też nie chcę zawieść, trwając w niezadowoleniu z siebie.


    Brzmi nazbyt ambitnie? Bo zdecydowanie, jest to wybujałe. Jeśli jednak taka aktywność na osobistym blogu zmotywuje osobę z F90.0 (według klasyfikacji ICD-10) to czemu by nie.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga